czwartek, 14 marca 2013


w samej Argentynie zaś duchowni wysyłani do katowni wojskowych
jako spowiednicy i kapelani - usprawiedliwiali tortury - 
rozgrzeszali z nich katów a ofiarom tłumaczyli że to pokuta za grzechy
w kwaterze armii w prowincji Cordoba kapelani wojskowi 
pocieszali aresztowanych że będą torturowani tylko 
przez 48 godzin bo wyjednał to dla nich u gen. Menéndeza 
sam miejscowy arcybiskup Raul Primatesta - 
w szkole ESMA kapelan Luis Mancenido pocieszał oficerów 
że mogą torturować i zabijać bez skrupułów 
spełniają bowiem biblijny obowiązek odsiewania ziarna od plew

wyborcza.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz